Czy rodzina Poroszenki czmychnęła za granicę?

Czy rodzina Poroszenki czmychnęła za granicę?
ePub czas dodania: 2015:02:22 00:15 komentarzy 0
To codzienne, wręcz nachalne, obsmarowywanie i straszenie Rosją jest już prześmieszne.

Informacja o ucieczce rodziny Poroszenki z Ukrainy pojawia się w wielu rosyjskich i ukraińskich mediach. Jest to ważna wiadomość. Oznacza ona, że obecna junta chyli się ku upadkowi.

Rodzina Poroszenki i praktycznie rodziny członków ukraińskiego rządu uciekły już z kraju, zabawiły w Paryżu, skąd wyjechały do USA. Jest widocznie coraz ciaśniej mocarzom w Kijowie.

Pisaliśmy już o tym, że w kotle w Debalcewie znajdowało się nie tylko 6 tysięcy ukraińskich żołnierzy, lecz także około 3 tysiące NATO-wskich najemników. Piszą"Deutsche Wirtschafts Nachrichten":

"Agencja Reutera dokonała interesującej analizy, w której wyjaśniła, dlaczego miasto Debalcewo - mimo decyzji o zawieszeniu broni - przeszło w ręce partyzantów. Były widocznie w Mińsku rozmowy o tym, jak ma wyglądać region, zarządzany w przyszłości przez powstańców".

Nic więc dziwnego, że Prawy Sektor traktuje porozumienie mińskie jako zdradę interesów narodowych przez Poroszenkę. Dmytro Jarosz już zapowiada, że Petro skończy jak Kaddafi.

Poza tym rośnie wściekłość w narodzie. Mężczyźni uciekają z kraju, by nie być na ulicy zaciągniętymi do wojska i stać się mięsem armatnim. Nowy Majdan się szykuje, tym razem w drugą stronę.

Elity zaczynają się bać. Nie tylko faszystowskich batalionów, które łakną zemsty. Jeśli nie będzie dochowany rozejm, może armia powstańcza - tak jak już wielokrotnie groziła - pomaszerować do Kijowa. To nie byłoby przyjemne dla junty.

Istotne pytanie brzmi: "Co wydarzy się teraz?" - Czy jankesi posadzą po prostu następnego prezydenta? Może najlepiej McCaina? Czy też szykują następny przewrót? - Ten nie musi być mniej gwałtowny od poprzedniego. A jeśli naród dosięgnie - kierowaną przez Waszyngton - juntę, to ona na pewno nie przeżyje.

Poroszenko jest cwanym lisem. Jego fabryki czekolady i inne interesy nie były nigdy w niebezpieczeństwie, więc tak postrzelony, by najechać na Rosję, to on nie jest. To nie po myśli USA, które chciałyby wszcząć wielką wojnę w Europie.

Jak wygląda teraz pozycja Zachodu:

--- Nic się nie osiągnie dostawami broni, bo ukraińska armia jest w rozpaczliwym stanie.

--- Jest już wiadome, że nie ma rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Są jednak tysiące zachodnich najemników.

--- Ukraina jest teraz jednym chaosem i cały świat dostrzega powoli olbrzymią, humanitarną katastrofę, dokonaną przez Zachód.

--- Ćwierkają wróble coraz głośniej, że Zachód współpracuje z ukraińskimi faszystami i rasistami.

--- Przestępstwa wojenne i bombardowania ludności cywilnej są ogólnie znane.

--- Rosja nie miała nic wspólnego ze strąceniem malezyjskiego boeinga.

--- Każdy już wie, że to Waszyngton finansował i "czuwał" nad Majdanem i puczem sprzed roku.

--- Podsłuchane rozmowy telefoniczne wskazują, że Zachód wiedział o snajperach na Majdanie.

--- Sankcje wobec Rosji rujnują Europę.

--- Mieszkańcy Europy nie chcą ani wojny, ani dalszych sankcji. Nie chcą też płacić za wojnę na Ukrainie.

--- Nikt (rozsądny) w Europie nie chce ryzykować wojny z Rosją.

--- Putin odmawia gry - przypisanej mu - roli złego agresora.

--- I to on w końcu, prezydent Rosji, okazuje się bezwzględnie najlepszym taktykiem i strategiem.

 

Opracował Zygmunt Białas na podstawie niemieckiego tekstu, zamieszczonego w portalu quer-denken.tv, link:  http://quer-denken.tv/index.php/1207-poroschenkos-familie-auf-der-flucht

* * * * * * *

Polskojęzyczne media nie wyczuły jeszcze nowych trendów i nadal głoszą banialuki. Pisze o tym komentator @Kula Lis 62 na moim blogu w NEON-ie:

"To codzienne, wręcz nachalne, obsmarowywanie i straszenie Rosją jest już prześmieszne. Raz piszą, jaka to Rosja biedna itd, jaki to sukces sankcji. A potem piszą, jakie to gigantyczne sumy wydaje Moskwa na zbrojenie. Ostatnio czytałem, że Putin nadużywał alkoholu i prawdopodobnie bił żonę, jest chory na raka, potem ma downa, że ma 40 mld$, których nikt nie widział i nie wie gdzie są, no ale ma i koniec. A jutro znów napiszą, że rosyjska gospodarka jest w fatalnym stanie tak jak armia, a pojutrze o mega pieniądzach wydanych na armię, albo np. na metro".

I jeszcze na koniec parę informacji, przekazanych wczoraj (w piątek) przez "Deutsche Wirtschafts Nachrichten":

A. Sytuacja finansowa Ukrainy jest nader krytyczna, Premier Jaceniuk oświadczył, i bez krótkoterminowego kredytu z MFW będzie musiał Kijów ogłosić bankructwo.

B. Ukraińskie ochotnicze bataliony i Prawy Sektor stworzyły własny sztab generalny w celu dalszej walki z donbaskimi powstańcami. "Jest tylko militarne rozwiązanie" - krzyczą. Na Zachodzie działania nacjonalistycznych bojówek nie były dotąd zauważane.

C. Po klęsce w Debalcewie rząd kijowski wyłączył bez uprzedzenia gaz dla Ukrainy Wschodniej. Rosyjski Gazprom - na polecenie premiera Miedwiediewa - przejął dostarczanie gazu dla ludności w Ługańsku i Doniecku. W ten sposób rynek energetyczny Donbasu przypadł Rosji, co przyspieszy podział Ukrainy.

http://zygumntbialas.neon24.pl/post/119357,czy-rodzina-poroszenki-czmychnela-za-granice
licznik: 2553 + 0 / 0 - promuj
captcha
x

Zgłoszenie komentarza

dodaj komentarz

x
komentarzy: 0 kolejność: wg punktacji najstarsze najnowsze